niedziela, 2 lutego 2014

Szykują się duże wzrosty na giełdzie GPW…



Jak już wielokrotnie pisałem, mam odmienne zdanie od obecnie panujących opinii które obecnie mówią głównie o problemach tzw. emerging markets i że w związku z tym ograniczenie drukowania pieniędzy w USA spowoduje dalsze spadki na giełdach rynków wschodzących. Te spadki według mnie się wydarzyły i już zakończyły.

A ponieważ nasza giełda zachowuje się zupełnie odmiennie niż inne europejskie i amerykańskie rynki to nawet jeśli teraz nastąpiłaby ta korekta na dojrzałych rynkach (chociaż tak jak pisałem w komentarzach według mnie ona też już się odbyła) to nasza GPW będzie się rządziła swoimi prawami.
Przedstawię swoją wizję od strony fundamentalnej oraz technicznej i one według mnie obydwie wskazują na duże wzrosty na GPW w najbliższym czasie.

Technika

Przypomnę moją prognozę z 24 maja 2013 roku: 
http://poprzeciwnejstronierynku.blogspot.com/2013_05_01_archive.html

1 Fala    1237-2938  (czas: 2009.02-2011.05)

2 Fala    2938-1993  (czas: 2011.05-2012.05)

3 Fala    1993-3749 - tu jesteśmy

4 Fala    3749-3078 - do zrobienia

5 Fala    3078-4432 - do zrobienia

Rozpiska fali 3

1 Podfala 1993-2664 (czas: 2012.05-2013.01)

2 Podfala 2664-2237 (czas: 2013.01-2013.04)

3 Podfala 2237-3373 - tu jesteśmy   nadal

4 Podfala 3373-2939 - do zrobienia

5 Podfala 2939-3749 - do zrobienia

I według mnie ten scenariusz nadal się sprawdza i obecnie wygląda to po małej korekcie tak:

1 Fala    1237-2938  (czas: 2009.02-2011.05)

2 Fala    2938-1993 (czas: 2011.05-2012.05)

3 Fala    1993-3749 – NADAL JESTEŚMY W TEJ FALI, mocnej szybkiej i dynamicznej

4 Fala    3749-3078 - do zrobienia

5 Fala    3078-4432 - do zrobienia

Rozpiska fali 3 – tutaj spadek w podfali 2 był większy i wyniósł ~88.6% do poziomu 2067 punktów zamiast spodziewanych 61.82%. Nadal jednak było to zniesienie Fibo po czym nastąpiło odbicie. Niestety nasz rynek ma tendencję niedźwiedzią ostatnimi czasami i wszystkie te zniesienia były większe niż spodziewane zgodnie z techniką.

1 Podfala 1993-2664 (czas: 2012.05-2013.01)

2 Podfala 2664-2067 (czas: 2013.01-2013.06)

3 Podfala 2067-3373 – TUTAJ JESTEŚMY

4 Podfala 3373-2939 - do zrobienia

5 Podfala 2939-3749 - do zrobienia

I teraz rozpiszę podfalę 3 która według mnie będzie wyglądała mniej więcej tak:

1 PodPodfala 2067-2636 (czas: 2013.06-2013.11 – to już zrobione)

2 PodPodfala 2636-2286 (czas: 2013.11-2014.01  - to już zrobione - idealnie 61.82% zniesienia Fibo i odbiło, następne poziomy jeśli nadal niedźwiedzie będą rządzić: 2188, 2131)

3 PodPodfala 2286-3093 – na to się należy szykować na najbliższy rok!!!!!

4 PodPodfala 3093-2701 – a to potem

5 PodPodfala 2701-3373 – a to jeszcze później

Zatem technika mówi że przed nami naprawdę silne wzrosty, z ewentualnym potencjałem do spadku na 2188 lub 2131 tak jak poprzednio te mocniejsze zniesienia Fibo dopiero zatrzymywały spadek. Jednakże w tym wypadku mamy wsparcie od strony fundamentów które też mogą dać szansę na odbicie właśnie z tego poziomu na 2286 na FW20 który osiągnęliśmy w styczniu.

Fundamenty

Nasza giełda rodzima zachowywała się przez ostatnie miesiące jak nie ostatnie 2 lata wręcz skandalicznie w stosunku do tego co się działo na europejskich parkietach. Ale jak widać rozgrywający na naszej giełdzie dużo lepiej wiedział co się będzie działo z OFE i jaki to może mieć wpływ na rynek.

A teraz do rzeczy, czemu giełda spadła skoro OFE w zasadzie w niewielkim stopniu musiało się zredukować z akcji aby spełnić nowe wymagania w stosunku do OFE które nastąpią już w lutym tego roku. Otóż 3 lutego a więc jutro OFE mają przekazać do ZUSu około 150 miliardów złotych środków według wyceny z dnia 31 stycznia 2014 roku. I chyba nie trzeba nikogo przekonywać że jak coś trzeba komuś oddać to najlepiej aby oddać jak najmniej, prawda? Zwłaszcza że wyceny niektórych instrumentów jak akcje czy obligacje to kwestia umowna a więc jeśli ich wycena byłaby mniejsza to po prostu OFE będą musiały oddać mniej. Czy warto o to grać? Kilka procent od 150 miliardów to nadal kilka miliardów złotych … 

Obok takiej kasy nie przejdą neutralnie nawet zagraniczne banki które podobno nas ostatnio omijały. Im wszystkim zależało aby nasza giełda, obligacje jak również złotówka była słaba. Wszystkie te trzy elementy idealnie do siebie pasowały przez ostatnie miesiące. Dodam że złotówka nadal jest zgodnie z moją prognozą w takim momencie że może umocnić się w przyszłości aż do poziomu 3.08 za EUR!!!

A co teraz przed nami, skoro rynek zrzucił giełdę, obligacje i złotówkę w ostatnich tygodniach? Otóż od kwietnia do lipca uczestnicy OFE będą musieli zadecydować czy wybrać OFE czy też ZUS. Gdyby giełda spadała a wraz z nią wycena portfeli OFE które już będą mogły tylko być zapakowane w akcje to wartości funduszy spadłyby równie mocno jak giełda. W takiej sytuacji los OFE byłby przesądzony, nikt raczej nie zamierza pozbyć się swojego miejsca pracy oraz zysków mimo wszystko jakie generują fundusze zarządzające takim majątkiem. W związku z tym według mnie przed nami będzie rywalizacja pomiędzy OFE które będą niewiarygodnie wręcz pompować akcje w górę aby przyciągnąć i utrzymać u siebie jak najwięcej osób. Wraz ze wzrostem giełdy mocno umocnią się obligacje, rząd umarzając obligacje które przejdą do ZUS może spowodować iż oprocentowanie obligacji znacząco spadnie a rykoszetem w takiej sytuacji dostanie PLN który powinien w mocny sposób umocnić się do wszystkich walut, w tym do EUR myślę że do około poziomu 3.85 jeszcze w tym roku :-)

Dodam że jest szansa na to iż gaz łupkowy może być już komercyjnie wydobywany już w tym roku a w tę technologię zainwestowało  wiele polskich firm, zobaczymy które z nich jako pierwsze zaczną na tym zarabiać. Mam nadzieję że powtórzymy sukces amerykańskich firm i nasz rynek giełdowy osiągnie to co udało się amerykanom od 2009 roku.



wtorek, 31 grudnia 2013

Nieruchomości 2014 – co dalej? Co się będzie działo w latach 2014-2017



Minął rok w którym można było kupić nieruchomość na 100% kredytu. Tak jak pisałem w poście ze stycznia 2013 roku, to była okazja do kupna mieszkania dla tych którzy nie mieli wkładu własnego a chcieli nieruchomość posiadać na własność. 

Najbliższe lata będą według mnie cechowały się dalszym bardzo dynamicznym spadkiem cen nieruchomości w związku z wprowadzeniem rekomendacji zakazującej zakupu nieruchomości w 100% na kredyt, ale zakupy takich nieruchomości przez te lata będą bowiem dostępne tylko dla wybrańców posiadających odpowiednią gotówkę.

Od przyszłego roku będzie trzeba posiadać wkład własny 5% i ta kwota będzie zwiększana co roku o 5% aby w roku 2017 osiągnąć poziom 20% wkładu własnego.  To są fakty, rekomendacja o której pisałem w poście ze stycznia zmaterializowała się i została wprowadzona, trochę w łagodniejszej formie niż pierwotnie zakładano ale jednak się zmaterializowała.  Wprowadzenie jest w takiej postaci w jakiej będziemy ją mogli oglądać przez najbliższe lata spowoduje stopniowe wykruszanie się potencjalnych kupujących. To może oznaczać tylko jedno, dalszy spadek cen nieruchomości …

Zobrazuję to na przykładzie aby naprawdę zrozumieć istotę tego problemu. Mieszkanie w Warszawie 50m2 które ktoś na Kabatach wycenia sobie na około 500tyś, kupujący który będzie chciał je kupić będzie musiał posiadać 20% od ceny nieruchomości + opłaty związane z zakupem a przypuśćmy że to rynek wtórny to koszt około 20tyś. W sumie w gotówce (a nie może to być kwota pochodząca z kredytu – banki mogą weryfikować to poprzez BIK) taki klient będzie musiał posiadać około 120tyś. To było mieszkanie dwupokojowe którego docelowym klientem jest młoda osoba/para która chce kupić swoje pierwsze mieszkanie w wieku około 27-28 lat (średnia wieku zakupu pierwszego mieszkania) a więc w ciągu około 4 lat po studiach będzie musiała zgromadzić kwotę 120tyś złotych. Nie mówię że się nie da, ale jaki będzie to odsetek osób?

Jeszcze zabawniej będzie na rynku domów (tam cenę bardzo zawyża cena działki zwłaszcza w miejskich lokalizacjach), weźmy pod uwagę dom jednorodzinny około 200-300 metrów które wyceniane są  na około 1.5 miliona. I wcale to nie są rezydencje w centrum miasta na przykład w okolicy Pól Mokotowskich bo takie nieruchomości rządzą się swoimi prawami. Te domy za 1.5 miliona to domy dla zwykłych śmiertelników, niektóre trochę nowsze  wykonane w dobrym standardzie ale duża ich część to domy niekoniecznie w dobrej lokalizacji lub nawet dość leciwe. Tam kupujący będzie musiał posiadać około 350 tysięcy wkładu własnego.  Już widzę te tłumy ludzi z taką kwotą w gotówce….

Jednym słowem, jeśli KNF nie złagodzi tej rekomendacji a póki co nie ma takich przesłanek to rok 2017 może być tym rokiem w którym będzie można zanotować totalną zapaść na rynku nieruchomości a ci którzy będą posiadali gotówkę to będą mogli udać się na bardzo promocyjne zakupy. Ten rok może być też rokiem bessy na giełdzie zgodnie z moim innym postem gdzie w roku 2015 byśmy rozpoczęli bessę na giełdzie która zwykle trwa 2 lata a więc może ten rok 2017 zgrać się idealnie z pesymizmem na rynkach.

Co zrobią w takiej sytuacji banki?

Przecież można oczekiwać że stracą pewien segment rynku który w latach 2005-2012 cieszył się bardzo dużą popularnością. Otóż banki sobie poradzą, już od pewnego czasu widać że banki przestawiają się na zupełnie inny rodzaj działalności związany z kredytami gotówkowymi, może przestawią się też na finansowanie działalności gospodarczej co wpłynie pozytywnie na wzrost gospodarczy. Przed nami lata w których możliwe że trzeba będzie finansować wydobycie gazu łupkowego w jego początkowej fazie, energetyka potrzebuje też dużych pieniędzy na naprawę przestarzałej infrastruktury. Więc możliwe że kredyty mieszkaniowe choć w swojej istocie bardzo bezpieczne z punktu widzenia banku, to jednak nie będą już miały takiego znaczenia. Zresztą przed rokiem 2000 nie było takiego powszechnego ruszenia na kredyty mieszkaniowe jak to miało miejsce w latach 2006-2008.
Do tego dochodzi kwestia demografii o której pisałem w poprzednim poście, tam przez najbliższe 15 lat cały czas będzie ona negatywnie oddziaływać .

Powody do wzrostów jednak jakieś są….

Dla przeciwwagi napiszę że jednak są powody dla których tempo zniżek może być wyhamowane bo chyba jednak nie jest w stanie powstrzymać tendencji spadkowej. Polska wychodzimy z kryzysu, najgorsze lata już za nami, w USA bezrobocie jest jak sprzed kryzysu a giełdy na swoich historycznych szczytach zarówno w USA jak i Europie Zachodniej.
W 2016 roku ziemię w Polsce będą mogli bez ograniczeń kupować osoby z zagranicy, to może wywołać zwiększony popyt na nieruchomości, ale głównie gospodarstwa rolne…. Może rykoszetem dostaną w jakiś sposób nieruchomości w postaci mieszkań czy domów ale przyjdzie czas i sami zobaczymy.