sobota, 27 lutego 2016

Program 500+, płaca minimalna i kwota wolna od podatku


W czym tak naprawdę jest problem?


Wraz z objęciem władzy przez nowy rząd  w życie zaczynają wchodzić nowe ustawy a co do ich zasadności przez internet przelewają się różne fale krytyki bądź też pochwał. Chociaż domunujące są raczej opinie krytyczne.

Ja ze swojej strony postaram się odnieść co do niektórych zmian przy czym zrobię do oczywiście trochę inaczej czyli nie będę oceniał konkretnych ustaw tylko raczej postaram się to zrobić po swojemu i znaleźć w czym tak naprawdę jest problem.

A to że mamy w Polsce poważny problem, to nie wszyscy chyba wiedzą. Co niektórzy to chyba nawet nie chcą wiedzieć.

Demografia - czyli wymierający naród

Spójrzmy na demografię w Polsce według danych z GUS.
 


Wyże demograficzne na podstawie danych GUS
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/L_podst_inf_o_rozwoju_dem_pl_do_2012.pdf
 
Jak widzimy -  jest źle, poziom urodzeń w Polsce jest krzywą opadającą. Cały ten zły obraz po wejściu Polski do UE pogorszyła jeszcze bardziej emigracja. Należy zwrócić uwagę na to że emigrowali to w większości ludzie młodzi którzy potencjalnie mogli posiadać swoje potomstwo, a teraz to ich dzieci mogą poprawiać współczyniki demograficzne ale w innych krajach....



Skala ubóstwa w Polsce

Statystyki są alarmujące. Mimo tego że Polska weszła do Unii Europejskiej prawie 12 lat temu, mimo tego że na ulicach można spotkać coraz więcej dobrej klasy samochodów, coraz więcej Polaków stać na drogie zagraniczne wycieczki, mimo tego że w Polsce mamy wielu miliarderów na światowych listach to w Polsce szerzy się bieda.

I zadam pytanie, czy wiedzieliście o tym? Pewnie nie, dlatego że osoby z dostępem do Internetu raczej problemu ubóstwa nie znają.

Jak to jest możliwe że mimo tak postępującego wzrostu technologicznego część ludzi nadal żyje w takiej biedzie?  Niektórzy wydają co roku na nowy telewizor czy telefon komórkowy więcej niż musi przeżyć przez miesiąc kilkuosobowa rodzina.



Z danych GUS wynika, że 2,8 milionów Polaków żyje w skrajnej biedzie a  większość z nich należy do rodzin wielodzietnych.

Wybrałem kilka artykułów z którymi chciałbym aby Państwo się zapoznali.


http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/6-zl-na-zywnosc-dziennie-oto-polska-bieda,211,0,1824467.html

http://www.polishexpress.co.uk/skala-ubostwa-w-polsce-coraz-wieksza-7-mln-polakow-musi-przezyc-za-700-zl-miesiecznie/


http://biznes.onet.pl/praca/zarobki/jakie-panstwo-taka-bieda-progi-ubostwa-w-europie/x3kt6

Płaca minimalna w Polsce

Skoro wiemy że w Polsce jest ubóstwo i to że młodzi ludzie wyjeżdżali do innych krajów za pracą, to znaczy że w Polsce za mało mogli zarobić lub też w ogóle tej pracy nie było. Największym kłamstwem chyba jest to że w Polsce obciążenia na podatki, ubezpieczenia społeczne i zdrowotne są tak duże że dlatego się mało zarabia.

Otóż gdyby tych wszystkich obciążeń nie było w ogóle to ta płaca minimalna i tak byłaby o wiele za mała. To że one są to tylko gwóźdź do trumny. Ale prawdziwym problemem jest to że ta płaca minimalna jest za mała.

Zanim Państwo zaczną mówić że nie można zwiększyć płacy minimalnej w Polsce bo wtedy zwiększy się bezrobocie, to proszę sobie uzmysłowić sam fakt że PŁACA MINIMALNA W POLSCE JEST ZA MAŁA. Za mała, gdyż nie zapewnia ona odpowiedniego poziomu egzystencji. I jak państwo sobie porównacie płacę minimalną z innymi krajami, to zobaczycie że mimo zbliżonego poziomu cen (w tym żywności) płaca minimalna jest u nas na bardzo niskim poziomie. Pytanie jest oczywiście takie, co zrobić aby ją zwiększyć?


O ile za mała? Jeśli przyjrzeli się Państwo artykułom w linkach które podałem to powinna być ona większa o co najmniej 100% w stosunku do tego co jest obecnie, czyli powinna być na poziomie około 3500 brutto.

I to jest tak naprawdę rzecz którą powinno się wprowadzić aby zmniejszyć ubóstwo i pozwolić rodzinom wielodzietnym żyć na odpowiednim poziomie. Niestety takiego zwiększenia płac nie można w Polsce zrealizować. Po pierwsze przeciwni są temu prywatni pracodawcy oraz lobby które zniszczyłoby każdy rząd który chciałby dokonać takich zmian.
Po drugie przy takich płacach minimalnych z obecnymi obciążeniami fiskalnymi w postaci VAT, CIT polscy pracodawcy nie byliby w stanie zatrudnić tylu pracowników a więc zwiększyłoby się bezrobocie.

VAT/CIT


I tutaj docieramy do kolejnego punktu co musi się w Polsce zmienić aby pracodawca miał więcej pieniędzy. Otóż jest to VAT oraz CIT.
Są to podatki które powinno się obniżać. Zapewne Państwo pamiętają że przez ostatnie lata mieliśmy właśnie sytuację odwrotną a więc zwiększanie podatków.

Jednak aby tego dokonać, to należy poprawić ściągalność tych podatków a w przypadku VAT Polska wiedzie niestety prym w wyłudzaniu tego podatku z państwowej kasy. Gdyby państwo poprawiło ściągalność tego podatku, to mogłoby obniżyć go dla tych  którzy go płacą a dalej wymusić na pracodawcach zwiększanie płacy minimalnej.

Rzecz w tym że poprawienie ściągalności podatku VAT i ograniczenie wyłudzeń z tego powodu to nie jest temat na szybko. Nie da się tego zrobić  w chwilę, potrzeba jest opracowania dobrej ustawy o VAT oraz wypracowania mechanizmów przeciwdziałaniu wyłudzeniom.  Docelowo radykalna poprawa to pewnie może zająć całą kadencję parlamentu.



Kwota wolna od podatku

Pieniądze które pozostaną w kieszeni osobom które mało zarabiają można zwiększyć również podnosząc kwotę wolną od podatku. Obecnie kwota ta wynosi 3091 PLN i mimo inflacji była ona zamrożona przez ostatnie parę lat co de facto było nieformalnym zwiększaniem podatku PIT.
Wyrokiem TK kwota ta powinna być podnieniona do około 8 tyś złotych co i tak jest kwotą śmiesznie małą gdyż porównując to do innych krajów zachodu powinna to być ktowa w zakresie 20-30tyś.  Dopiero powyżej tej kwoty powinno się płacić podatek PIT.


Niestety z kwotą wolną od podatku jest tak, że te pieniądze zobaczy się dopiero rozliczając PIT za poprzedni rok kalendarzowy. Więc gdyby kwota wolna od podatku została podwyższona nawet w tym roku, to pieniądze ci ludzie zobaczyliby dopiero na wiosnę 2017 roku....

  
500+, czym jest a czym nie jest

 W mojej opinii program 500+ krótkofalowo w umiarkowany sposób poprawi demografię w Polsce. Mimo wszystko jego znaczenie uważam za bardzo ważne w celu ograniczenia ubóstwa w Polsce. Ma on zatem charakter socjalny w mojej opinii. Możliwe że jest to na podstawie przytaczanych wcześniej problemów związanych ze zwiększeniem płacy minimalnej jedyna możliwa alternatywa aby problem ubóstwa w Polsce rozwiązać. I warto sobie uzmysłowić że kwota która będzie rocznie wydawana na ten program to mniej więcej tyle ile system bankowy wypracowuje zysku rocznie i wyprowadza go za granicę dzięki temu że swego czasu dokonano takiej a nie innej prywatyzacji polskich banków.


Niestety w sprawie ubóstwa w Polsce trzeba działać natychmiast, tu nie ma co się zastanawiać. Trzeba dać jakoś ludziom pieniądze i dać to tym którzy ich potrzebują. A potrzebują ich rodziny wielodzietne. I naprawdę nie zgodzę się z tym że te wszystkie pieniądze pójdą na alkohol, chociaż pewnie co niektórym się to zdarzy. Nie mamy w Polsce tylu alkoholików a głodnych dzieci liczonych w milionach owszem. I dobrze by było aby klasa średnia która ma zdolność wywierania presji, tworzenia opinii publicznej potrafiła tę biedę w Polsce zauważyć i potrafiła pogodzić się z tym że inni dostaną nawet jak oni sami nie, bo przykładowo zdecydowali się na jedno dziecko.
Brak jest solidarności wśród Polaków zwłaszcza tych którzy są w dobrej sytuacji finansowej i nigdy biedy nie zaznali.

Obracam się na codzień wśród ludzi którzy mają bardzo liberalne poglądy, często mocno lewicowe więc oni są mocno krytyczni co do tych zmian. Ale sami też często mówią że nic na tym nie zyskają więc są przeciw wprowadzanym ustawom. A warto aby na problem biedy w Polsce ktoś naprawdę spojrzał i aby tę sprawę zauważyła też klasa średnia.

Ludźmi w ubóstwie łatwiej jest manipulować - o tym wiedzą wszyscy rzadzący. Jeśli człowiek nie ma zagwarantowanego minimum socjalnego i bezpieczeństwa swojej egzystencji, to jest bardzo podatny na wszelkie zewnętrzne manipulacje. Człowiek, który ma zapewnione podstawowe zaplecze socjalne zaczyna się bardziej interesować różnymi aspektami życia społecznego w tym politycznego. Z tego też powodu każda władza która chce rządzić i manipulować (w tym systemy totalitarne) stara się zlikwidować klasę średnią która to jest mocno zorientowana co tak naprawdę jest grane i stanowi potencjalne zagrożenie dla takiej władzy. I po tym w jaki sposób traktuje się klasę średnią i czy chce się ją powiększyć czy też zlikwidować bardzo łatwo można poznać prawdziwe intencje partii politycznych. Ale to już muszą ocenić Państwo samodzielnie gdyż nie jest to tematyką mojego bloga.





środa, 6 stycznia 2016

Ograniczenia w handlu ziemią rolną od 1 maja 2016r

Od 1 maja 2016 roku zmienią się znacząco zasady nabywania gruntów rolnych w Polsce które obowiązywały dotychczas. Wszystko za sprawą uchwalonej ustawy z 5 sierpnia 2015roku która w zamiarze miała ograniczyć kupno ziemi cudzoziemcom ktorzy od 1 maja 2016 roku mogliby nabywać grunty w Polsce bo dotychczas obowiązywał okres ochronny po wejściu Polski do Unii Europejskiej.

W blogu ograniczę się do wątku gospodarczego i prawnego tej ustawy a pominę wątek polityczny z nią związany gdyż na swoim blogu nie zamierzam poruszać tematów politycznych mimo że są one dość ważne w tej kwestii.

Ostatni dzwonek do kupna ziemi rolnej dla większości Polaków 

Ustawa z dnia 5 sierpnia miała obowiazywać od 1 stycznia 2016 roku ale termin jej wejścia w życie został przesunięty na 1 maja 2016 roku. Do tego czasu obowiązują obecne przepisy które są dużo bardziej liberalne.
Możliwe że do czasu wprowadzenia ustawy 1 maja obecny parlament uchwali jeszcze inna wersję ustawy ale na chwile obecna można sie raczej spodziewać raczej kolejnych utrudnień niż ułatwień w handlu ziemią. Chodzi o ograniczenie możliwości kupna tylko przez rolników indywidualnych.

Co to oznacza dla typowego Kowalskiego? Jeśli ktoś obecnie myśli o kupnie ziemi rolnej poza miastem to jest to ostatni dzwonek aby tego dokonać gdyż po 1 maja większość Polaków straci taką możliwość. Stracą tę możliwość nawet obecni rolnicy i ich dzieci. Przy kupnie ziemi rolnej nie wystarczy posiadać pieniądze, w przypadku zakupów ziemi rolnej potrzebny jest jeszcze CZAS, którego jest coraz mniej. Przy zakupach działek o określonej powierzchni ANR musi wydać opinię czy korzysta z prawa pierwokupu - ma na to jeden miesiąc. A więc w praktyce 1 kwietnia 2016 roku minie termin kupna większych działek rolnych.

Ziemia rolna to miejsce gdzie produkuje sie żywność więc w przypadku jakiegoś całkiem realnego konfliktu zbrojnego czy też innych ograniczeń w dostępie do żywności, możliwość posiadania ziemi rolnej daje możliwość zadbania o własne interesy samemu. Po 1 maja zostanie złamane konstytucyjne prawo własności i dziedziczenia ale o tym szczegółowo w dalszej części.

Ograniczenia po 1 maja 2016 roku

W tej ustawie jest bardzo dużo ograniczeń co do nowego sposobu nabywania gruntów - takich, że na jakiś czas może zostać zahamowany handel ziemią jak rownież budownictwo mieszkaniowe. Na obecna chwilę w ustawie jest furtka która pozwala podmiotom zagranicznym nabywanie ziemi poprzez spółki prawa handlowego a więc obecna wersja ustawy niekoniecznie zabroni jej kupno podmiotom zagranicznym co było podobno głównym celem tej ustawy.....

1. Posiadanie wykształcenia rolniczego 

Po wejściu w życie ustawy ziemię będzie mógł kupić wyłącznie rolnik, obecnie takiego ograniczenia w zasadzie nie było.

2. Obowiązek zameldowania przez 5 lat w gminie tej lub sąsiedniej przed zakupem ziemi


To chyba największe ograniczenie (ale nie jedyne) które zablokuje handel ziemią.
Aby stać się właścicielem ziemi, będzie trzeba być zameldowanym w tej gminie co najmniej 5 lat. Stoi to trochę w sprzeczności z końcem obowiązku meldunkowego który zaczyna obowiązywać od 2016 roku .....

3. Niemożność rozdrabniania gospodarstw 

To drugie najważniejsze według mnie ograniczenie które spowoduje że nie będzie można dowolnie rozdrabniać gospodarstw i sprzedaż części gruntu często może okazać się niemożliwa. Wtedy będzie możliwe sprzedać tylko wszystko co rolnik posiada albo nic. Z tego powodu rolnicy którzy z różnych powodów chcieliby się pozbyć części majątku będą zmuszeni do sprzedaży całości i w ten sposób przestaną być rolnikami. Wielkości poniżej jakich gospodarstwo rolne nie może spaść zostaną podane później w drodze rozporządzenia, przy czym nie wiadomo obecnie jakie to będą wielkości....

4. Sąsiedzi, dzierżawcy i ANR bedą mieli prawo pierwokupu z możliwością kwestionowania ceny sprzedaży

Dotychczas jedynym organem który pośredniczył w sprzedaży gruntów rolnych była Agencja Nieruchomości Rolnej która sama często poprzez swoje działania dawała do zrozumienia że zajmuje się spekulacją ziemią rolną.
Teraz dodatkowo jak rolnik będzie chciał sprzedać grunt, to notariusz będzie musiał ustalić kto jest sąsiadem tej działki rolnej i kto ewentualnie był dzierżawcą. Oni to będą mieli prawo pierwokupu oraz co najważniejsze będą mogli zakwestionować cenę sprzedaży.

Można sobie wyobrazić, że złośliwy sąsiad będzie mógł umiemożliwić sprzedaż ziemi. Bo zgłosi się że chce kupić od rolnika (mimo że faktycznie wcale nie będzie chciał kupić) i zakwestionuje cenę na jaką się umówił sprzedawca z kupcem, więc zablokuje sprzedaż ziemi na kilka miesięcy potrzebnych na ustalenie właściwej ceny rynkowej co często może wiązać się z tym że kupujący jednak zrezygnuje z kupna....


5. Czas transakcji przedłużony na potrzeby sprawdzenia sąsiadów przez notariusza.

W przypadku problemów z ustaleniem właściciela sąsiadujących działek  może być problem ze sprzedażą takiej ziemi bo ustawa nie określa tego jak postępować w przypadku problemów z ustaleniem właściciela lub gdy nie jest jasne kto jest właścicielem bo na przykład trwa spór o prawo własności do sąsiadujących gruntów.


Przykłady absurdów jakie sie pojawia po wejściu ustawy w życie


Dziedziczenie dla dzieci mieszkających w mieście

Całkiem możliwa sytuacja w której dzieci rolnika  wyjeżdżają z domu do miasta w celu edukacji albo za granicę w celu zdobycia środków do życia. Możliwe ze nawet wyjeżdżają poza miejsce zamieszkania w celu edukacji rolniczej przykładowo na SGGW i mieszkają w tym czasie w akademiku. Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami i ustawą istniał obowiązek meldunkowy do 31.12.2015 roku a więc dziecko rolnika było przez czas studiów zameldowane poza miejscem gdzie jest gospodarstwo rolnika. Jeśli dziecko wróci ze studiów aby prowadzić gospodarstwo to nie będzie mogło przejąć gospodarstwa (nawet gdyby rolnik zmarł) bo nie spełnia tego punktu ustawy aby mieszkało w gminie przez 5 lat. Brzmi absurdalnie?


Pozbycie sie części majątku 

Zakładamy że rolnik posiadający około 10 hektarów ma piotrzebę sprzedania części swojej ziemi innemu rolnikowi z powodu kłopotów ze zdrowiem i finansowych. Chce odsprzedać 2 hektary, zakładamy że kupujący jest uprawniony z mocy ustawy do kupna. Jednakże zmniejszenie gospodarstwa do 8 hektarów spowodowałoby że jest ono za małe zgodnie z przepisami i że jedyne co rolnik może zrobić w takiej sytuacji to sprzedaż całości. Wielkości są podane przykładowo bo obecnie nie są znane minimalne wielkości gospodarstw które mogą być różne w różnych województwach.
Przy sprzedaży całości musi pozbyć się oprócz ziemi: budynków, sprzętu rolniczego i miejsca pracy bo wtedy rolnik który przez całe życie był rolnikiem z dziada pradziada musi nagle zająć się czymś innym poza rolnictwem.

Stanie się rolnikiem po studiach

Młode osoby które chciałyby stać się rolnikami a dotychczas ich rodzice nie byli rolnikami i nie mieszkali na wsi nie będą mogli się nimi stać. Nawet jak skończą szkołę rolniczą to nie będą mogły utworzyć nowego gospodartswa rolnego i skorzystać z wielu programów z UE na utworzenie i modernizacje gospodarstw. Jedyna możliwość dla nich to dzierżawa gruntów przez 5 lat w gminie w której mogliby zakupić ziemię i zameldowanie się tam (ciekawe jakim sposobem) i dopiero po 5 latach kupno ziemi w tej gminie. A co jeśli akurat za 5 lat nikt nie będzie chciał sprzedać w tej gminie, tylko 2 gminy dalej....


Sąsiedzi i państwo poprzez ANR będzie miało możliwość zaniżania cen ziemi 

Ponieważ zmniejszy się liczba potencjalnych kupujących (bo nie będą uprawnieni do kupna) to zarówno sąsiedzi jak i państwo poprzez ANR będą mogły zaniżać cenę kupna nawet jak się pojawi potencjalny kupujący. Będą mieli możliwość podważania ceny kupującego tyle razy że wszyscy potencjalni kupujący znikną z horyzontu.



Renacjonalizacja gruntów rolnych

Biorąc pod uwagę że ANR będzie uprawniona do prawa pierwokupu jak również to że ceny mogą być zaniżane i że potencjalni dziedzice nie będą uprawnieni do przejęcia gospodarstw to może to prowadzić do sytuacji w której państwo zacznie przejmować docelowo większość gruntów w Polsce i nie będzie prawa właśności w postaci osób indywidualnych.


Dzierżawa i prawo zabudowy

Już w listopadzie 2015 roku ANR dała jasno do zrozumienia że zamierza przestawić się na dzierżawę a nie na sprzedaż gruntów blokując wszystkie obecnie toczące się przetargi na ziemię z zasobów państwowych. W sytuacji którą opisałem wcześniej państwo może stać się de facto właścicielem wszystkich gruntów rolnych a jedyną formą będzie dzierżawa. W obecnych przepisach nie da się jednak budować na dzierżawionej ziemi bo wtedy właścicielem budynków staje się właściciel a nie dzierżawca.
Jednakże od jakiegoś czasu prowadzone są prace nad wprowadzeniem tzw. prawa zabudowy. Po jego wprowadzeniu można byłoby dzierżawić wieloletnie (zlikwidowane by było prawo użytkowania wieczystego i zastąpione prawem zabudowy). Wtedy taki dzierżawca mółgby zabudować działkę dzierżawioną, prawo zabudowy byłoby dziedziczone i wpisane w księgach wieczystych.
Wydaje się że taki jest cel że państwo będzie właścicielem ziemi a nie osoby prywatne.

Pozbawienie rolnika ziemi

Zakłdamy że rolnik musi odsprzedać część gruntów pod budowę dróg i autostrad (w wyniku innej ustawy) co powoduje zmniejszenie jego gospodarstwa do takiej wielkości że musi sprzedać całość swojego gospodarstwa bo inaczej jego gospodarstwo stałoby się zbyt małe. W takiej sytuacji potrzeba wykupu części gruntu spowoduje że zlikwiduje się całe gospodarstwo i pozbawi rolnika miejsca pracy.


Podsumowanie

Obecna wersja ustawy która zacznie obowiązywać od 1 maja 2016 roku spowoduje że duża część osób która marzy o swojej działce na wsi będzie takiego prawa pozbawiona prawdopodobnie na zawsze. Jest wiele punktów w tej ustawie która jest niezgodna z konstytucją ale wbrew temu co o tej ustawie będą pisać media jest to ustawa którą poparły wszystkie kluby parlamentarne (tutaj odsyłam do sprawozdań z posiedzeń sejmu oraz protokołów z głosowań).